System świata cz. 2

Autor: | Opublikowane w Astronomia Brak komentarzy | Tagi:

Przedmiot spadający z pewnej wysokości przylega tam w pierwszej sekundzie 134 metrów: co za gwałtowność przyciągania! co za przerażająca energia zgromadzona w tern olbrzymim ognisku? Słońce waży same 700 razy więcej, niż wszystkie planety, satelity, Lornety, wszystkie ciała niebieskie systemu słonecznego razem połączone!

Siła ta olbrzymia porusza cały system. Podobnie jak ręka, trzymająca procę, obraca kamień z szybkością zależną od jej energii, tak szybkość planet w ich orbitach daje miarę energii słonecznej. Położone w środku orbit planetarnych, słońce jest jednocześnie ręką podtrzymującą i kierującą je w przestrzeni, ogniskiem, które je ogrzewa, pochodnią, które je oświeca, źródłem niewyczerpanym życia i piękności. Jest, można powiedzieć sercem tego organizmu olbrzymiego, żyjącego tylko dzięki słońcu, a jego bicia odżywcze roztaczają na wszystkie światy ożywiającą je żyzność. Zmuszając je do obracania się w około siebie, słońce nadaje  im ruch proporcjonalny do ich odległości, niezbędny i dostateczny dla utrzymania ich wiecznie w równowadze, gdyż akuratnie ruch ten nie dozwala im wpaść na słońce, oraz oddalić się od niego. Gdyby był cokolwiek powolniejszym, nie byłby dostatecznie szybkim dla stworzenia siły odśrodkowej, równej przyciąganiu do środka, planeta zbliżyłby się do słońca i nieznacznie wpadłby na nie, opisując linie spiralne coraz więcej zbliżone do siebie; gdyby była cokolwiek szybszą, wywiązałaby siłę odśrodkową nadto wielką i planety oddalałyby się ciągle od słońca według linii spiralnych coraz większych. Ale to być nie może.

Planety, synowie Słońca, zostały kolejno wydane na świat i)rzez równik mgławicy słonecznej, obracającej się około siebie, i zachowały siłę życia, która dala im początek. Posłuszne są ciągle, swemu ojcu niebieskiemu (Słońcu) i zostają pod jego władzą bezpośrednią. Siły są niezmienne; prawa nienaruszalne. Stan systemu słonecznego jest z konieczności rzeczy w zależności od Słońca. Gdyby Słońce było dwa razy cięższe, byłoby przez to samo dwa razy silniejsze, planety krążyłyby szybciej i lata nasze byłyby krótsze. Gdyby zaś było mniej ciężkie. Ziemia i inne planety krążyłyby z szybkością mniejszą i lata nasze byłyby dłuższe. A więc wszystko uregulowano jest przez siłę samą Słońca.

Planety opasują w około Słońca orbity, nie kola, lecz elipsy, co prawda niezbyt spłaszczone. Astronom Kepler, odkrywając prawa, według których odbywają się te obroty, sformułował je w sposób następujący:

Planety obracają się w około Słońca opisując elipsy, których jedne z ognisk zajmuje Słońce.

Pola wycinków opisano przez promienie wodzące orbit, są proporcjonalnie względem czasów na ich przebycie potrzebnych. Patrzmy na pewnego planetę w rozmaitych epokach jego obrotu i zakreślmy na jego orbicie łuki AP, CD, EP…, przez które planeta przebiega w jednakową ilość czasu, np. w miesiąc czyli trzydzieści dni.

Szybkość planety zmienia się stosownie do położenia jakie zajmuje wzdłuż swej orbity. Gdy jest bliskim Słońca w pozycji CD, szybkość jego jest przyśpieszoną. Gdy się oddala jak w pozycji EF, wówczas kroczy daleko powolniej. A więc ruch Ziemi około swej orbity nie jest jednostajnym; krąży daleko szybciej, będąc w (najbliżej Słońca, co ma miejsce w Styczniu), niż będąc w afelii. Luki przebyte w jeden przeciąg czasu są tym mniejsze im planeta jest więcej oddalonym. Na przestrzenie znajdujące się między liniami poprowadzonymi od Słońca do dwóch końców przebytych w ten sam czas są sobie równe.

A więc ziemia używa tego samego czasu dla przeniesienia się od E do E, co od C do D, chociaż pierwszy łuk jest bez porównania mniejszym od drugiego. Przestrzenie między promieniami wodzącymi czyli idącymi od Słońca do planety w jego rozmaitych położeniach (czyli do łuków na orbicie) są proporcjonalne do czasu potrzebnego do ich przebycia: dwa, trzy, cztery razy więcej rozległe, jeśli bierzemy w rachubę czas dwa, trzy, cztery razy większy.

Trzecio prawo zasadnicze, niemniej ważne od dwóch pierwszych, jest następujące:

3-o) Kwadraty czasu obrotów planet w około Słońca mają się do siebie jak sześciany ich oddalenia.

Prawo to najważniejsze jest ze wszystkich, gdyż wszystkie planety ściśle łączy ze sobą.

Obrót tym jest dłuższym, im odległość jest większa, czyli im orbita ma większą średnicę. Porządek planet pozostaje ten sam, czy układać je będziemy według ich odległości, czy według czasu niezbędnego do odbycia ich ruchu rewolucyjnego.

Ale związek między dwoma seriami nie jest prostym powiększeniem się proporcjonalnym: ruch rewolucyjny wzrasta szybciej od odległości.