Prawo przyciągania powszechnego cz. 2

Autor: | Opublikowane w Podstawy astronomii Brak komentarzy | Tagi:

Już od r. 1666 Newton rozmyślał nad zagadnieniami, wynikającymi z przyciągania powszechnego. Pierwsze pomysły, dotyczące tego zjawiska, sięgają głębokiej starożytności. Podług pitagorejczyków i platonczyków planety zawdzięczają ruch swój sile rzutu i sile ciężkości. Gorący zwolennicy Newtona, Dawid Gregory i Maclaurin przygnają, że Pitagoras uczył, iż ta ostatnia siła działa odwrotnie proporcjonalnie do kwadratu z odległości. Z pism Plutarcha i Keplera widocznym jest, że wierzyli oni w przyciąganie pomiędzy ciałami Wszechświata. Kopernik przypisuje okrągłość ciał niebieskich przyciąganiu pomiędzy ich elementami, a myśl tę przyjmują także Pascal! Roberval. Tyćho Brahe tłumaczy ruch planet dokoła Słońca, przypuszczając, że jakaś siła przyciąga je do tej gwiazdy; Fermat sądził także, że ciężkość jest przyciąganiem pomiędzy ciałami.

Hooke pisze w r. 1674, że wszystkie ciała niebieskie posiadają siłę, która przyciąga ich elementy ku ich środkowi i zatrzymuje je tam; że ruch prostoliniowy, udzielony ciału, nie zmienia się i nie staje się krzywoliniowym, chyba że na ciało wywrze działanie jakaś siła; że siła przyciągająca, wywierana na ciało, jest tym większa, im bliżej znajduje się to ciało od środka przyciągania; dodaje w końcu, że nie sprawdził stosunku pomiędzy zwiększaniem się siły, a zmniejszaniem się odległości.